Cuzco – inkaski pępek świata

9 maj 2015 (sobota) Cuzco (Peru) W języku keczua Cuzco ozncza „pępek świata”. Patrząc na miasto nie ulega wątpliwości, że w przeszłości takie było. Bowiem to właśnie tu zbiegały się wszystkie drogi dawnego imperium Inków, skąd gońcy docierali do najdalszych jego krańców tj. Quito (w w dzisiejszym Ekwadorze), czy Santiago (w Chile). Cuzco było miejscem narodzenia wielkiego imperium Inków,…

Continue reading →

Życie pełne trzciny na Uros

8 maj 2015 (piątek) Puno (Peru) Jest nagrzana peruwiańskim słońcem i sprężysta. Można po niej biegać boso niczym jej mieszkańcy. Trzcina, nazywana przez jej mieszkańców totora, pokrywa powierzchnię niewielkiej wysepki, na której żyją. Co więcej, sama wyspa jest jedną wielką platformą wykonaną z trzciny, przymocowaną sznurkiem i palem do dna. Wyspa należy do jeden z…

Continue reading →

Jeśli spoczynek to tylko w Sillustani

7 maj 2015 (czwartek)  Puno (Peru) Sillustani to magiczne miejsce, wybrane z wielką starannością przez ludy Collas i Inków. Gwiazdy i siły natury wyznaczyły właśnie ten pagórek otoczony jeziorami na miejsce pochówku najważniejszych w swoim społeczeństwie członków. Ale Sillustani nie przypomina polskich cmentarzy pełnych nagrobków, bowiem tworzą je liczne wieże określane jako chullpas. Właśnie w…

Continue reading →

Czy Obcy lądujący w Nazca cierpieli na chorobę lokomocyjną?

1 maj 2015 (piątek) Nazca (Peru) “Are you ok?” pyta nasza przewodniczka pełniąca jednocześnie rolę drugiego pilota cesny, którą wznosimy się nad pustynnym płaskowyżem z wyrzeźbionymi na jego powierzchni, starożytnymi rysunkami z Nazca. “Nie jest ani trochę ok, jest źle!” chcę wykrzyczeć, ale dźwięki silników samolotu uniemożliwią jakąkolwiek komunikację pozbawioną specjalistycznego sprzętu. Zapewne już zielony…

Continue reading →

Bolonia – miasto średniowiecza

15 listopada 2014 (sobota) Bolonia (Włochy) Bolonia – stolica tortellini, mortadeli, wąskich uliczek, arkad i liberalizmu to właśnie Bolonia. No i jesteśmy – babski weekend z Magdą:). Po małych perturbacjach lotniczych (opóźniony lot) i hotelowych (zagubiona przez hotel rezerwacja) wybieramy się na nocne zwiedzanie miasta. Bolonia ma swój klimat. Brukowane, bardzo wąskie uliczki, kamienice sięgające maksymalnie czterech…

Continue reading →

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

4 październik 2014 (sobota) Rzym (Włochy) Włochy to specyficzne Państwo. Jedyne takie, do którego mogę przyjeżdżać średnio raz  w roku i zawsze odkryję wiele nowego. W Rzymie jestem po raz trzeci, i ciągle nie mogę się znudzić. Ilekroć tu jestem powtarzam sobie, że tym razem na pewno dotrę do Fontanny Di Trevi, aby wrzucić do…

Continue reading →

Z wizytą u Shików

10 marzec 2014 (poniedziałek) Amritsar (Indie) „Ludzie tu są jacyś inni” mówię do Artura. Amrtitsar zamieszkiwane jest głównie przez wyznawców sikhizmu – religii, która wedle przewodnika, stanowi połączenie hinduizmu z islamem.  Shikiści w Indiach mają opinię uczciwych i pracowitych ludzi. Do listy zalet dodałabym wyjątkową życzliwość, uprzejmość, serdeczność oraz czystość. Jeśli widzisz na swej drodze Hindusa…

Continue reading →

Dobre ujęcie warte jest ryzyka

9 marzec 2014 (niedziela) Ellora (Indie) Po odbyciu licznych sesji fotograficznych z hinduskami uszczęśliwionymi możliwością zrobienia sobie ze mną zdjęcia 🙂 podziwiamy Ellorę. Słynie ona ze znajdujących się na jej terenie 34 jaskiń, zbudowanych pomiędzy V, a X wiekiem n.e., związanych z kultem religijnym  hinduizmu, buddyzmu oraz dżinizmu. To właśnie w Ellorze wykuta została największa monolityczna…

Continue reading →

Coraz więcej życzliwości

7 marzec 2014 (piątek) Mumbai (Indie) Mamy dwie godziny do zachodu słońca i tylko tyle żeby zobaczyć to miasto. Odkrywamy nowe możliwości związane z podróżowaniem taksówką i  motorikszą, które posiadają zainstalowane liczniki. Okazuje się, że przejazd wychodzi o wiele taniej przy uruchomieniu go niż uzgadnianie z kierowcą ceny przy każdym przejeździe. Nie zawsze jednak kierowcy się…

Continue reading →