I dalej w drogę

27 luty 2014  (czwartek) Varanasi – Bodhgaya (Indie) Wieczorem wsiadamy do pociągu. Kierunek Bodhgaya –  miejsce narodzenia buddyzmu (tu rosło święte drzewo figowiec pagodowy, pod którym Siddhartha Gautama dostąpił przebudzenia (bodhi), stając się Buddą (Przebudzonym). Mamy bilety w najniższej klasie. Wprawdzie nie nocujemy w pociągu, ale jedziemy sleeperem. Siedzimy sami w przedziale, który nie jest zamykany. Łóżka…

Continue reading →

Życie i śmierć

27 luty 2014 (czwartek) Varanasi (Indie) Varansai jest najświętszym miastem hinduizmu. To tu przez cały rok pielgrzymują wierni, którzy stanowią 90% indyjskiego społeczeństwa. Dziś jest święto Śiwy – boga, który tworzy i niszczy. Miasto zalewają masy ludzi. Wiele dróg jest odciętych od ruchu dla pojazdów. Jest wczesny poranek. Schodzimy na dół do Ghat. Przed nami rozpościerają…

Continue reading →

Zwierzyniec

26 luty 2014 (środa)   Varanasi (Indie) Varanasi – miasto pielgrzymów, żebraków i zwierząt. Nawet w najwęższych zakamarkach wybetonowanych chodników i ulic wyjątkowo pełno bezstresowo spacerujących krów i ich odchodów. Wszędzie je czuć.  Po schodach wspinają się kozy. Dorosłe psy zwijają się w kłębki niczym koty, a małe szczeniaki beztrosko bawią się ze sobą. Zachowują się…

Continue reading →

Kamasutra

25 luty 2014 (wtorek)   Khajuraho (Indie) „80 rupi” słyszmy od kierowcy motorikszy. „W przewodniku pisali 150” – mówię do Artura. Fakt, że choć raz zapłacimy niższą niż typowy turysta stawkę za przejazd napawa nas dumą. Jedziemy o świcie zziębnięci z dworca do hotelu w Khajuraho, żeby tylko zostawić bagaże na przechowania w ciągu dnia i…

Continue reading →

Jak mąż kochał żonę

24 luty 2014 (poniedziałek) Agra (Indie) Kupiliśmy bilety do Taj Mahal – mauzoleum, które władca Shah Jahan wybudował pośmiertnie dla swojej ukochanej małżonki Mamutz Mahal zmarłej przy porodzie ich czternastego syna. Grzecznie ustawiamy się kolejce do wejścia. Przechodzimy standardową kontrolę bezpieczeństwa, czyli przeszukanie (panie prawie wszędzie mają oddzielną kolejkę niż mężczyźni i wejście przysłonięte kotarą), skanowanie…

Continue reading →

Ubawu po pachy ciąg dalszy

23 luty 2014 (niedziela) Delhi – Agra – Fatehpur Sikri (Indie) Wystarczyło kilka godzin, aby się przekonać, że Delhi nie zasypania. Późną nocą cichną jedynie dźwięki dobiegające  z ulicy. Liczni mieszkańcy miasta krzątają się przy drodze, czasami wydaje się, że bez większego celu. Jest 5.30 rano. Dotarliśmy właśnie na dworzec kolejowy, aby odbyć następny etap naszej…

Continue reading →

Indie witają

22 luty 2014 (sobota) Delhi (Indie) Koła otarły płytę lotniska tocząc samolot w stronę terminala. Dotarliśmy. Nasze stopy stawiają swoje pierwsze kroki na podłodze pokrytej kolorowym, acz już nieco wyblakłym dywanem. Spoglądamy ciekawie dookoła siebie. Niewielkie grupki turystów z jednej strony, z drugiej zaś mieszkańcy tego kraju – hindusi – sami mężczyźni, kobiet w zasadzie nie widać….

Continue reading →