To już jest koniec…

15 marzec 2014 (sobota) Delhi (Indie) Siedząc na lotnisku w Delhi próbuję zebrać w myślach wrażania po podróży. Jedną z głoszonych powszechnie prawd o Indiach jest  bardzo duża skrajność tego, co można tu doświadczyć, z czym się w zasadzie zgadzam. Obok ogromnej życzliwości tutejszych mieszkańców, spieszących z pomocą i ciekawych mojego życia w Polsce, spotkać można…

Continue reading →

Happy Holy

13 marzec 2014 (czwartek) Jaipur (Indie) „Nie mam swojego telefonu. Zgubiłem.”- tymi słowami wypowiedzianymi przez Artura zaczęliśmy dzień zakupów i naszą ostatnią dobę w Jaipurze. Pomimo poszukiwań komórka nie znalazła się. Przez kilka godzin z trochę smętną miną ciągam Artura po sklepach. Nastroju nie poprawia kierowca motorikszy, który nie potrafi nas dowieść  pod wskazany adres. Ciągle…

Continue reading →

Z wizytą u Shików

10 marzec 2014 (poniedziałek) Amritsar (Indie) „Ludzie tu są jacyś inni” mówię do Artura. Amrtitsar zamieszkiwane jest głównie przez wyznawców sikhizmu – religii, która wedle przewodnika, stanowi połączenie hinduizmu z islamem.  Shikiści w Indiach mają opinię uczciwych i pracowitych ludzi. Do listy zalet dodałabym wyjątkową życzliwość, uprzejmość, serdeczność oraz czystość. Jeśli widzisz na swej drodze Hindusa…

Continue reading →

Dobre ujęcie warte jest ryzyka

9 marzec 2014 (niedziela) Ellora (Indie) Po odbyciu licznych sesji fotograficznych z hinduskami uszczęśliwionymi możliwością zrobienia sobie ze mną zdjęcia 🙂 podziwiamy Ellorę. Słynie ona ze znajdujących się na jej terenie 34 jaskiń, zbudowanych pomiędzy V, a X wiekiem n.e., związanych z kultem religijnym  hinduizmu, buddyzmu oraz dżinizmu. To właśnie w Ellorze wykuta została największa monolityczna…

Continue reading →

Coraz więcej życzliwości

7 marzec 2014 (piątek) Mumbai (Indie) Mamy dwie godziny do zachodu słońca i tylko tyle żeby zobaczyć to miasto. Odkrywamy nowe możliwości związane z podróżowaniem taksówką i  motorikszą, które posiadają zainstalowane liczniki. Okazuje się, że przejazd wychodzi o wiele taniej przy uruchomieniu go niż uzgadnianie z kierowcą ceny przy każdym przejeździe. Nie zawsze jednak kierowcy się…

Continue reading →

Plażowanie na Goa

6 marzec 2014 (czwartek) Goa (Indie) Ugięłam się i odpuściłam zwiedzanie Hampi. Zostajemy na Goa dłużej niż planowaliśmy. Wypożyczamy skuter, by zwiedzić okolice. Kierujemy się w stronę Starego Goa. Jedziemy drogą, gdy nagle zatrzymuje nas policja. Najwyższy stopniem mundurowy sprawdza prawo jazdy Artura, po czym stwierdza, że nie są międzynarodowe i musimy zapłacić karę. Nikt ani…

Continue reading →

Kraina herbaty

4 marzec 2014 (wtorek) Munnar  (Indie) Jest takie miejsce w Indiach, gdzie nie słychać silników pojazdów, a śpiewające ptaki, nie czuć spalin i moczu a zapach zieleni, nie widać śmieci na ulicach są wzgórza pełne ziół i herbaty. To miejsce nazywa się Munnar. Patrzę na Artura, który jeszcze wczoraj marudził, że znów będziemy się tłuc…

Continue reading →

Tam gdzie mężczyźni noszą spódnice

3 marzec 2014 (poniedziałek) Kochi – Munnar (Indie) Nocą pociągiem przemierzamy kolejne setki kilometrów, aby znaleźć się na zachodnim wybrzeżu Indii, aby dalej pojechać autobusem do Munnar. Deszczowa północ przysporzyła mi kłopotów zdrowotnych. Łapię przeziębienie. Nie mam siły przejść kilkuset metrów do stacji autobusowej. Korzystamy z motorikszy, której kurs opłacamy wcześniej na dworcu. Dziękuję w myślach…

Continue reading →

Nadeszły upały

2 marzec 2014 (niedziela)  Madras (Chennei) (Indie) Wczorajsze perypetie z przejazdem zmuszają nas do zmiany planów podróży. Odpuszczamy zwiedzanie Mahabaliparum i zostajemy w Chennei (Madrasie). Z łóżek zwlekamy się dopiero o 11.00. Robimy pieszą wycieczkę po mieście. Jest bardzo gorąco, a powietrze wilgotne. Słońce piecze naszą skórę. Mijamy fort, urzędy, w tym sąd najwyższy. Od ulicznego…

Continue reading →