Prawdziwa Kambodża

5 luty 2013 (czwartek) Siem Reap (Kambodża) Prawdziwa Kambodża to nie turystyczne Siem Reap w ceglanymi zabudowaniami wyposażonymi w piękne, drewniane, kolonialne meble. Prawdziwa Kambodża to drewniano-blaszane domy stojące na ponad 2 metrowych balach, które mają chronić mieszkańców przed zwierzętami. Prawdziwa Kambodża to brak mediów. Prawdziwa Kambodża to jednopasmowa droga prowadząca pomiędzy piaszczystymi poboczami. Prawdziwa Kambodża to liczne skutery na drogach…

Continue reading →

Ryba i krokodyl

6 luty 2013 (środa) Siem Reap (Kambodża) Wizyta w Kambodży bez krokodylego masażu i wycieczki na farmę rybną to wizyta stracona…. …..Wróć.!!!!!!… Krokodyle nie masują, tylko obgryzają stopy w całości. Oczywiście chodziło o rybi masaż i krokodylą farmę. Jak to dobrze, że zamoczyłam stopy we właściwym akwarium :). „Fish massage! Fish massage!!” słychać co chwilę na ulicach…

Continue reading →

One dollar! One dollar!

6 luty 2013 (środa) Siem Reap (Kambodża) Fale odbijają się od łódki, którą płyniemy po Tonle Sap. Razem z naszym przewodnikiem siedzimy na jej czubie wsłuchując się w historię największego na Półwyspie Indochińskim jeziora. Po 10 minutach od wypłynięcia, przestajemy dostrzegać brzeg. Zatrzymujemy się w miejscu. Naszym oczom ukazują się pływające wsie rybackie i liczne osiedla…

Continue reading →

Angkor wita

7 luty 2013 (wtorek) Siem Reap (Kambodża) Angkor – słynna stolica dawanego khmerskiego imperium zachwyca swoim tajemniczością, rozmiarem i urodą. Ukryte w gęstwinie lasów na obszarze 400 km2 arcydzieło budowlane, którego najbardziej okazałe konstrukcje powstały w  XII i XIII wieku, nie mają sobie równych. Angkor jest uważany za największe miasto na świecie w okresie sprzed rewolucji przemysłowej. Szacuje się,…

Continue reading →

„Przerywany” autobus

4 luty 2013 (niedziela) W drodze do Siem Reap (Kambodża) Ho Chi Minh to chwilowo baza wypadowa do Kambodży, dlatego zaraz przy odebraniu kluczy do pokoju w hostelu proszę recepcjonistę o pomoc w zakupie biletów na wypad do Phnom Penn dnia następnego z opcją docelową do Siem Reap jeszcze kolejnego dnia. „To niemożliwe” słyszę z ust Wietnamczyka: „W Kambodży zmarł…

Continue reading →