Plażowanie na Goa

6 marzec 2014 (czwartek)

Goa (Indie)

Ugięłam się i odpuściłam zwiedzanie Hampi. Zostajemy na Goa dłużej niż planowaliśmy.

Wypożyczamy skuter, by zwiedzić okolice. Kierujemy się w stronę Starego Goa. Jedziemy drogą, gdy nagle zatrzymuje nas policja. Najwyższy stopniem mundurowy sprawdza prawo jazdy Artura, po czym stwierdza, że nie są międzynarodowe i musimy zapłacić karę. Nikt ani nic nie ostrzegało nas, że takowe są tu wymagane. Artur przyjmuje różne taktyki negocjacyjne, aby wymigać się od płacenia. M.in. wmawia im, że ostatnie pieniądze wydaliśmy na hotel, a skuter był wliczony w cenę pokoju. Ostatecznie policja puszcza nas bez mandatu.

Nie do końca rozumiem zachwyt nad tutejszymi plażami. Może dlatego, że wybieramy odpoczynek nad tą, którą mamy pomiędzy miejscem przyjazdu, a punktem odlotu, a nie te rekomendowane w przewodniku.

Dwa dni na Goa spędzamy zajadając się krabami przyrządzonymi na różne sposoby i popijając świeżo wyciskane soki z mango, ananasa i arbuza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *