To już jest koniec…

15 marzec 2014 (sobota)

Delhi (Indie)

Siedząc na lotnisku w Delhi próbuję zebrać w myślach wrażania po podróży.

Jedną z głoszonych powszechnie prawd o Indiach jest  bardzo duża skrajność tego, co można tu doświadczyć, z czym się w zasadzie zgadzam. Obok ogromnej życzliwości tutejszych mieszkańców, spieszących z pomocą i ciekawych mojego życia w Polsce, spotkać można rzeszę przedsiębiorców próbujących w sposób nieetyczny (z punktu widzenia standardów europejskich) zarobić pieniądze na zagranicznych turystach. Bogactwo przeplata się tu z ogromną biedą, a kolory przypraw czy barwnych sari z szarościami i brudem ulic.

Indie można podobno albo kochać, albo nienawidzić. We mnie nie wzbudzają aż tak skrajnych emocji.

Ten kraj na pewno warto zobaczyć, ale czy do niego wracać?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *