Sardynia – miejsce gdzie zatrzymał się czas

1 października 2013 (wtorek)

Orgosolo (Sardynia, Włochy)

Pasquale, mój przewodnik po wyspie i przyjaciel (pomimo 40 lat różnicy wieku chyba mogę go tak określić) bardzo kocha swoją wyspę i niechętnie myśli o jej opuszczeniu. Nie różni się w tym względzie od innych Sardyńczyków, którzy rodzą się i umierają w tym samym mieście otoczeni liczną rodziną- kłótliwą, ale wspierającą się. Większość mieszkańców utrzymuje się z pracy na roli i pasterki, ale jak twierdzi Pasquale, bieda nie jest im obca. Słuchając opowieści mojego przyjaciela i przyglądając się wyspie mam wrażenie, że czas na Sardynii zatrzymał się. Oczywiście można tu odnaleźć nowoczesne samochody, w domach jest internet i wszystko co posiada każdy kraj w UE, ale wolno pasące się zwierzęta, spokój bijący od mieszkańców sprawia, że zapominam o godzinach i dniach.

Pasquale pokazuje mi film dokumentalny, jaki był kręcony o morales przez Brytyjczyków w latach 80-tych XX wieku. Sardyńczyk jest jednym z bohaterów filmu. Patrząc na ekran i widoczne na nim miasteczko, pejzaże i ludzi utwierdzam się, w przekonaniu, że czas tu nie istnieje. Obrazy dnia dzisiejszego są niemal identyczne z tym, co widać na zdjęciach. Jedynie siwa broda i czupryna siedzącego obok mnie Pasquale’ego przypomina, że świat ruszył do przodu o jakieś 30 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *