Święta Dolina Inków

 

10 maj 2015 (niedziela)

Cuzco (Peru)

Pępkiem imperium Inków było Cuzco, a dolina rzeki Urubamba stanowiła jego rdzeń – Świętą Dolinę Inków. Położona około 15 kilometrów od Cuzco i sięgająca do 100 km na północy wschód, stanowi jedną z okolicznych atrakcji pełną inkaskich miasteczek, latających kondorów i kolorowej tradycji.

Ollantaytambo

Nazwa miasta pochodzi od imienia jednego z inkaskich dowódców wojskowych – Ollanta, który zakochał się w córce swego władcy – Pachacuteca. Pachacutec, który nie akceptował tego związku, zmusił Ollanta do opuszczenia miasta. Zakochani połączyli się dopiero po śmierci władcy.

Aktualna architektura miasta jest ściśle inkaska. Wąskie, kamienne uliczki oraz domy powstały tu w czasach Inków. Całe miasto jest jednym, wielkim zabytkiem. Nad uliczkami Ollantaytambo górują tarasy zbudowane najprawdopodobniej do celów obronnych. Prowadzą one do fortu Araqama Ayllu składającego się m.in. z nieukończonej Świątyni Słońca. Znajduje się w niej sześć różowych, wielkich, idealnie dopasowanych do siebie bloków kamiennych przyciągniętych tu z sąsiednich gór. Ów monolity ze śladami pumy (jednego z trzech świętych zwierząt Inków) zaprojektowano tak, aby odbijały promienie wschodzącego słońca.

Mieszkańcy Ollantaytambo nadal kultywują inkaskie tradycje takie jak orka za pomocą pługa.

W Ollantaytambo miało miejsce jedno z największych zwycięstw Inków nad Hiszpanami.

 

Pisac

Po Ollantaytambo, Pisac zawiera najciekawsze ruiny inkaskie. Miasto jest zamieszkałe od X wieku. Ruiny znajdują się na szczycie góry. Przyjmuje się, że miasto było początkowo posterunkiem wojskowym, ale z czasem uzyskało rangę centrum obrzędowego i rezydencjalnego. Poza fortem można tu odnaleźć piękne, rolnicze tarasy,  inkaski cmentarz i oczywiście Świątynię Słońca.

Pisac słynie z wielkiego, kolorowego rynku – największego w okolicy kilkudziesięciu kilometrów. Niemal codziennie przybywają tu rzesze turystów z Cuzco na zakupy. Choć rynek jest czynny codziennie, największy ruch odbywa się tu we wtorek, środę i niedzielę.

 

Morey i kopalnie soli

Choć Morey przypomina grecki amfiteatr, prawdopodobnie było inkaskim laboratorium rolniczym. Ponad 20 kręgów je tworzących schodzi coraz głębiej w ziemię. W każdym z nich panuje inny mikroklimat. Kolisty kształt Morey ułatwia równomiernie owiewanie poszczególnych poletek przez wiatr gwarantując podobne warunki klimatyczne. Na każdym z tarasów sadzono te same rośliny, aby sprawdzić, w jakich okolicznościach plony są największe.

Skąd wiadomo kto stworzył tarasy i jakie było ich przeznaczenie skoro niepiśmienni Inkowie nie pozostawili żadnych notatek? Na trasach odnaleziono nasiona i warzywa tutaj uprawiane, stąd te przypuszczenia. Z resztą, sama nazwa tego miejsca, czyli „Morey” pochodzi od jednego z  gatunków ziemniaków, jakie odkryto na tych terenach. Natomiast doskonały kształt i konstruacja trasów przemawiają za Inkami. Ale to nie Inkowie byli pomysłodawcami laboratorium. Obok najbardziej okazałego i najdoskonalszego, zbudowanego przez tą cywilizację, znajdują się trzy inne laboratoria, mniejszych rozmiarów, nie tak równe i nie tak stabilne jak te inkaskie.

Nie tak daleko od Morey, blisko miejscowości Maras, znajduje się kopalnia soli istniejąca tu od czasów inkaskich. Tworzą ją tysiące małych poletek, o powierzchni średnio 5m2, każde przynależy do innej, mieszkającej na tych terenach rodziny. Płynący nieopodal słony strumyk zasila poletka w wodę, która wyparowując pozostawia płytę soli. Taką płytę rozbija się, aby w formie brył wyciągnąć sól zmieszaną z ziemią. Im głębiej, tym więcej jest ziemi w soli. W zależności od czystości soli, wykorzystuje się ją do różnych celów. Najczystsza przeznaczona jest na cele spożywcze.

 

Chinchero

Chinchero, znane jako miejsce narodzenia się tęczy, jest kolejnym postinkaskim miastem, w którym można zobaczyć ruiny z dawnych czasów. Chinchero to także miasto słynące z wysokiej jakości, pięknych, ręcznie robionych tkanin.

Przydatne informacje:

  • Pisac, Moray, Qllantaytambo, Chinchiero można zwiedzić wyłącznie w ramach boletos turisticos – biletu turystycznego. Bilety na ww. atrakcje (oraz inne; więcej pod poniższym linkiem) sprzedawane są w dwóch opcjach: jednodniowy – 70 soli, dziesięciodniowy – 130 soli. Bilet wstępu do kopalni soli to wydatek rzędu 10 soli. Bilety można kupić przy wejściu do każdego miejsca objętego biletem.
  • Agencje turystyczne w Cuzco (których  jest naprawdę mnóstwo) organizują wycieczki w ww. miejsca. Generalnie dostępne są: jednodniowa wycieczka (nazywana Sacred Valey) obejmująca zwiedzanie Pisac, Qllantaytambo i Chinchiero oraz półdniowa wycieczka do Moray i Maras. Najczęściej wycieczki sprzedają różne agencje pośredniczące (choć się do tego nie przyznają), a faktycznie organizuje je jeszcze inna agencja. Każda agencja pośrednicząca narzuca swoje własne marże i za tą samą wycieczkę (dosłownie tą samą) można zapłacić bardzo różną kwotę (różnice sięgają nawet dwu-krotności). Piszę z własnego doświadczenia, bo nasza grupa była właśnie takim zbitkiem osób z różnych agencji i zapłaciła tak różne kwoty za ten sam wyjazd. Warto podpytać w kilku miejscach o cenę i zakres wycieczki, aby wybrać najkorzystniejszą opcję.
  • Za wycieczkę do Pisac, Qllantaytambo i Chinchiero zapłaciliśmy 20 USD za osobę (średnia cena). Cena obejmowała transport i przewodnika anglojęzycznego (bez biletu wstępu i lunchu).
  • Koszt wycieczki do Marey i kopalni solnych to wydatek rzędu ok. 20 soli / osobę. W cenie jest transport i przewodnik anglojęzycznego (bez biletu wstępu i lunchu). Warto pamiętać, że zwiedzanie kopalni solnych nie jest objęte boletos turisticos. Bilet wstępu trzeba kupić oddzielnie.
  • Oczywiście ww. atrakcje można zwiedzić na własną rękę. Pomiędzy Cuzco, a Świętą Doliną kursują liczne, lokalne busiki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *