Co pozostało z antycznych Aten?

30 październik 2015 (piątek) Ateny (Grecja) Dzień powoli zamyka oczy nad Akropolem. Opleciony gąszczem metalowych rusztowań, zniszczony pożarem, ręką człowieka oraz bomb Partenon przypomina staruszka z balkonem. Już nie w tej formie, co w przeszłości, ale nadal zachwyca rozmachem, symetrią i niezwykłymi rzeźbami, które można oglądać już tylko w akropolskim muzeum. Świetność antycznej Grecji to…

Continue reading →

W krainie troli – Lysefjord

29 czerwiec 2015 (poniedziałek) Norwegia (Stavanger) Kierag Kurczę tu jest śnieg! Nie przygotowałam się na śnieg. Nie przygotowałam się także na łańcuchy – moje pierwsze. Artur się śmieje, a reszta naszej ekipy nawet nie zagrymasi. No tak, zachciało mi się Norwegii. No dobra, tylko trzy wzniesienia i będziemy na górze. Jak zwykle pocieszam się zdjęciami, przekonując samą…

Continue reading →

Trzy czwarte sukcesu w Kanionie Colca

4 maj  2014 (poniedziałek) Arequipa (Peru) Godzina: ok. 03:00 Przekręcam się z boku na bok. Sen już minął, a w mojej głowie kłębią się myśli i pytania. Czy dam radę? A jeśli nie podejdę, to co z trekkingiem szlakiem Inków? Przecież moja kondycja jest całkiem niezła, a bynajmniej takie miałam wrażenie. 12 kilometrów, które przeszliśmy…

Continue reading →

Oko w oko, ząb w ząb ze świnką morską

2 maj (sobota) 2015 Arequipa (Peru) „Świnkę morską poproszę” – łamanym hiszpańskim zamówiłam swój lunch. Jeszcze drobne wątpliwości pojawiają się w mojej głowie, choć do spożycia świnki przygotowywałam się psychicznie dobre pół roku. Kocham zwierzaki, z resztą sama jestem właścicielką jednego, więc skonsumowanie pupila to dla mnie nie lada wyzwanie. Z drugiej strony, krowy, świnie…

Continue reading →

Czy Obcy lądujący w Nazca cierpieli na chorobę lokomocyjną?

1 maj 2015 (piątek) Nazca (Peru) “Are you ok?” pyta nasza przewodniczka pełniąca jednocześnie rolę drugiego pilota cesny, którą wznosimy się nad pustynnym płaskowyżem z wyrzeźbionymi na jego powierzchni, starożytnymi rysunkami z Nazca. “Nie jest ani trochę ok, jest źle!” chcę wykrzyczeć, ale dźwięki silników samolotu uniemożliwią jakąkolwiek komunikację pozbawioną specjalistycznego sprzętu. Zapewne już zielony…

Continue reading →

To już jest koniec…

15 marzec 2014 (sobota) Delhi (Indie) Siedząc na lotnisku w Delhi próbuję zebrać w myślach wrażania po podróży. Jedną z głoszonych powszechnie prawd o Indiach jest  bardzo duża skrajność tego, co można tu doświadczyć, z czym się w zasadzie zgadzam. Obok ogromnej życzliwości tutejszych mieszkańców, spieszących z pomocą i ciekawych mojego życia w Polsce, spotkać można…

Continue reading →

Happy Holy

13 marzec 2014 (czwartek) Jaipur (Indie) „Nie mam swojego telefonu. Zgubiłem.”- tymi słowami wypowiedzianymi przez Artura zaczęliśmy dzień zakupów i naszą ostatnią dobę w Jaipurze. Pomimo poszukiwań komórka nie znalazła się. Przez kilka godzin z trochę smętną miną ciągam Artura po sklepach. Nastroju nie poprawia kierowca motorikszy, który nie potrafi nas dowieść  pod wskazany adres. Ciągle…

Continue reading →

Z wizytą u Shików

10 marzec 2014 (poniedziałek) Amritsar (Indie) „Ludzie tu są jacyś inni” mówię do Artura. Amrtitsar zamieszkiwane jest głównie przez wyznawców sikhizmu – religii, która wedle przewodnika, stanowi połączenie hinduizmu z islamem.  Shikiści w Indiach mają opinię uczciwych i pracowitych ludzi. Do listy zalet dodałabym wyjątkową życzliwość, uprzejmość, serdeczność oraz czystość. Jeśli widzisz na swej drodze Hindusa…

Continue reading →

Plażowanie na Goa

6 marzec 2014 (czwartek) Goa (Indie) Ugięłam się i odpuściłam zwiedzanie Hampi. Zostajemy na Goa dłużej niż planowaliśmy. Wypożyczamy skuter, by zwiedzić okolice. Kierujemy się w stronę Starego Goa. Jedziemy drogą, gdy nagle zatrzymuje nas policja. Najwyższy stopniem mundurowy sprawdza prawo jazdy Artura, po czym stwierdza, że nie są międzynarodowe i musimy zapłacić karę. Nikt ani…

Continue reading →